22 mar 2014

44.Changes

   "Jego wzrok spoczywa na kimś innym"



"Harry!" usłyszałem Louisa i natychmiast odwróciłem się. Kurwa... kurwa... kurwa...
Gdy tylko odwróciłem się, Amy rzuciła się do drzwi. Przebiegłem dłonią po moich włosach ciągnąc za końcówki w nadziei, że to pomoże mi nadać temu wszystkiemu jakiś sens. Co ja zrobiłem...


--


Usiadłem na tylnym siedzeniu w limuzynie i wziąłem trzy głębokie wdechy. Każdy członek zespołu posyłał w moją stronę zmartwione spojrzenie. 
"Wiem co zrobiłem jasne?" odpowiedziałem na ich spojrzenia.
"Zamierzasz powiedzieć Ninie?" zapytał zdegustowany Liam. Skinąłem głową.
"Muszę, tylko nie wiem jak" 
"Chcesz, żeby któryś z nas jej to powiedział?" zasugerował Zayn; potrząsnąłem głową.
"Nie, ja to zrobię" oparłem głowę o siedzenie i na chwilę zamknąłem oczy.
"Lepiej żebyś powiedział jej zanim tabloidy to zrobią" powiedział Louis, nieznacznie podnosząc głos.
"Taa, swoją drogą wszyscy robili zdjęcia. Nie będę zaskoczony, gdy jutro obudzimy się i ty będziesz na pierwszych stronach wszystkich gazet" w oczach Zayna mignął niepokój nie o mnie, ale o Ninę. Wie jak bardzo ją to zrani; ja wiem jak bardzo ją to zrani, wszyscy wiedzą.
"Niall tam jest" moja głowa podniosła się, gdy przypomniałem sobie ostatnią rozmowę telefoniczną.
"Więc?" na twarzy "Liama zawirowało zmieszanie.
"Jeśli powiem jej to dzisiaj, boję się, że odreaguje to z nim" byłem szczery. Jeśli powiem jej to dzisiaj, da to Niallowi prostą drogę do niej. Będzie rozczarowana i będzie potrzebować czegoś więcej niż Tia. Westchnąłem przez moje myśli. Straszne uczucie zaczęło narastać w moim brzuchu, mieszanka poczucia winy, żalu, gniewu i smutku. Uderzyło to we mnie jak tsunami.

Resztę drogi do domu przebyliśmy w ciszy.


--

Z PUNKTU WIDZENIA NINY


"Porozmawiamy o tym jutro dobrze?" stanęłam pomiędzy Niallem i Tia, którzy sprzeczali się z sobą od dobrych dwudziestu minut. Tia oczywiście broniła Harry`ego i mnie, gdy Niall bronił swojego założenia, że Harry nie jest dla mnie wystarczająco dobry.
"Niall, Harry jest jednym z twoich bliższych przyjaciół, kumplem z zespołu. Nie rozumiem jak mogłeś to zrobić, bez uprzedzenia go" powiedziałam łagodnie, nie dlatego, że popierałam to, co zrobił, ale dlatego, że nie lubię kłótni. Miałam ich wystarczająco dużo ostatnim czasem z Harry`m, dlatego nie widzę powodu dla kolejnych. 
"nie jest moim opiekunem, nie musi wiedzieć o wszystkim co robię" odwrócił wzrok ode mnie, podejrzewałam, że to dlatego, że Tia i ja przesłuchiwałyśmy go jak małe dziecko. 
"Gdzie się zatrzymasz?" rozejrzałam się po mieszkaniu i zauważyłam, że nie ma ze sobą żadnej walizki, albo torby. 
"W hotelu Pierre" ciche westchnięcie wydostało się z mojego gardła. Ulżyło mi, że nie zostaje tutaj. Tia również wyglądała jakby się trochę rozluźniła, nie stoi już sztywna jak cegła.
"Robi się późno, idę spać. Dobranoc Tia, dobranoc Niall" pomachałam, gdy opuszczałam salon.

W chwili, gdy dostałam się do mojej sypialni, przebrałam się w piżamę i zmyłam makijaż z twarzy. Przeglądałam telefon, gdy myłam zęby. Harry ani razu nie zadzwonił, ani nie wysłał żadnej wiadomości do mnie. Wyplułam pastę i przepiłam gulę rosnącą w moim gardle łykiem wody. 


Z PUNKTU WIDZENIA NIALLA


Po wyjściu Niny, Tia i ja spędziliśmy 10 minut siedząc w ciszy. Domyślałem się, że chce, żebym wyszedł. Siedziała naprzeciwko mnie, wyprostowana z rękami starannie ułożonymi na kolanach, a jej twarz nie wyrażała żadnych emocji. Wyglądała, jakby była w szkole wojskowej i jeśli nie zachowałaby postawy, zostałaby ukarana. Czułem się nieswojo przez jej spojrzenie i nic nie mogłem na to poradzić. Jak jedna osoba może zmienić do ciebie nastawienie w ciągu tak krótkiego odstępu czasu? Wiem, jak źle wyglądam w jej oczach- cholera, wiem, że to źle z mojej strony, że tu przyjechałem, ale nie potrafię trzymać się od niej z daleka. Podparłem się łokciami o uda, lekko rozchyliłem usta rozbawiony jej milczeniem. Odchrząknąłem; zamrugała i spojrzała w moją stronę. 
"Opowiedz mi o Ninie" grzecznie poprosiłem. Uśmiechnęła się czule, gdy wypowiedziałem imię Niny.  
"Chcesz się dowiedzieć czegoś o Ninie?" zapytała szorstko. Moja twarz oblała się purpurą; ciągle się złości, że tu jestem. Zignorowałem jej nieuprzejmość i przytaknąłem.
"Tak"
"Nina to niesamowita osoba, której przytrafiły się przykre rzeczy. Straciła rodziców, kiedy była mała. Jej dziadkowie traktowali ją jak śmiecia; wszyscy jej krewni trzymają się na dystans od niej, odkąd moi rodzice adoptowali ją, ponieważ uważają, że nie jest już częścią ich rodziny. Jest bardzo mądra, zawsze wie co zrobić i co powiedzieć. Jest nieśmiała i zamknięta w sobie; nie lubi dzielić się emocjami z innymi. Z trudem dopuszcza do siebie nowych ludzi. Jestem zaskoczona tym, jak szybko Harry stał się częścią jej życia. Nigdy nie była tak blisko z chłopakiem, nawet z Tomem. Zajęło mu 9 miesięcy, aby zgodziła się zostać jego dziewczyną i nawet wtedy trzymała go na dystans. Nie pozwoliła mu się zbliżyć, ponieważ nie wiedziała na jak długo pozostanie w jej życiu. Straciła dwie najważniejsze osoby w jej życiu; od tego czasu stała się innym człowiekiem. Teraz Harry jest w jej życiu i wreszcie znowu jest szczęśliwa. Wreszcie otworzyła się na moich rodziców; zajęło jej to 6 lat; dzięki Harry`emu. Więc Niall uprzedź mnie, jeśli będziesz chciał zrobić coś, aby zniszczyć Ninę, zniszczyć Harry`ego. Będziemy mieć ogromny, ogromny problem ze sobą" 
Moje oczy poszerzyły się, gdy skończyła swoją przemowę. Wpatrywała się we mnie, wypalając dziurę w mojej głowie. Wziąłem gwałtowny wdech i wstałem.
"Dobranoc Tia" powiedziałem cicho. Zraniony jej potępieniem mnie. Zauważyłem jak jej spojrzenie złagodniało, gdy wstała, aby odprowadzić mnie do drzwi. 
"Dobranoc Niall" wymusiła na sobie niewielki uśmiech, zanim zamknęła za mną drzwi.


---


Z PUNKTU WIDZENIA NINY


 Promienie słoneczne uderzyły w moje oczy i poczułam ich ciepło. Usiadłam zaspana i rozciągnęłam się, lekko wyginając plecy. Zerknęłam na zegarek, 10:43; na szczęście nie mam dzisiaj zajęć. Wygramoliłam się z łóżka i udałam się do kuchni. Zobaczyłam Nialla siedzącego przy blacie oraz Tię podającą mu śniadanie. Do twarzy przylepiony miała roztrzepany uśmiech, którego nie widziałam od czasu gdy Josh umówił się z nią w 6 klasie. Spojrzałam na Nialla, choć jego usta były pełne jedzenia, dostrzegłam lekki rumieniec.

"Cześć wam" powiedziałam nerwowo podchodząc do lodówki. Nagle poczułam się jak piąte koło u wozu.
"Wcześnie wstaliście" skierowałam mój sarkastyczny komentarz do Tia, która zwykle nie wychodzi z łóżka do południa. Zignorowała moją uwagę.
"Co dzisiaj będziesz robić?" spojrzała na mnie.
"Muszę znaleźć prezent na urodziny Harry`ego" potarłam kark; poczułam się niekomfortowo na myśl, że go tu nie ma.
"Kiedy ma urodziny?" złączyła swoje brwi.
"W piątek" co daje mi tylko trzy dni na znalezienie prezentu i jakim sposobem zamierzam mu go wręczyć? Zwróciłam się do Nialla.
"Masz numer do Gemmy?" uniosłam brwi. Przełknął porcje jajka i bekonu, po czym skinął głową.
"Mogłabym go dostać?" wyjął telefon i podyktował numer, który szybko wpisałam do telefonu.


--
Dzwonił telefon, co wydawałoby się trwać wieczność zanim ktoś odebrał.
"Halo?" nieco przyjazny głos przemówił.
"Cześć Gemma, tu Nina,przyjaciółka Harry`ego" kurwa, jestem jego dziewczyną, nie przyjaciółką.
"A tak, pamiętam spotkanie z tobą" odpowiedziała uprzejmie.
"Harry ma urodziny w piątek i nie jestem pewna co mu kupić" przyznałam nieco zakłopotana.
"Harry`emu ciężko jest kupić prezent od kiedy stać go na wszystko. Nie dawałabym mu ubrań lub zegarka, czy inne biżuterii" mówiła jak siostra, wie praktycznie wszystko o nim.
"Daj mu coś niezapomnianego" mogłam usłyszeć jej uśmiech po drugiej stronie telefonu. Zastygłam; już dokładnie wiem, co mu dam.
"Dzięki Gemma"
"Przylecisz do Londynu na przyjęcie?" wstrzymała oddech. "Powinnaś przyjechać, to zrobimy niespodziankę Harry`emu! To byłby jeden z prezentów dla niego" jej podekscytowanie raniło mnie, bo muszę odmówić.
"Zobaczę co da się zrobić. Naprawdę chciałabym przyjechać"


--


Wyszłam z pokoju i zauważyłam Nialla i Tię zakładających buty. Zmarszczyłam brwi.
"Co wy się wybieracie?"
"Na lunch. Niall nigdy nie widział Statuy Wolności, a ty będziesz zajęta wybieraniem prezentu dla Harry`ego" powiedziała, pochylając się, aby zawiązać sznurowadła.


Z PUNKTU WIDZENIA HARRY`EGO


"Powiedziałeś jej już?" Louis naskoczył na mnie, gdy tylko skończyliśmy wywiad. Potrząsnąłem głową, a jego twarz stężała.
"Ona, albo Tia, albo Niall, albo jej rodzina, ktoś na pewno zobaczy czasopisma Harry" zbeształ mnie, a ja skrzywiłem się.
"Wiem, wiem" podniosłem ręce w geście porażki.
"Zadzwonię do niej dzisiaj wieczorem" powiedziałem błagalnie, wiem, że pewnie jest jeszcze na mnie zła za moje wczorajsze zachowanie,,, westchnąłem.


Z PUNKTU WIDZENIA NINY


"Dziękuję" uśmiechnęłam się do miłego mężczyzny stojącego za ladą. Wręczył mi mój zakup; prezent Harry`ego. Uśmiechnęłam się i w myślach odhaczyłam to z mojej listy zadań.

Idę wzdłuż Broadway Ave, kiedy coś przy stoisku z gazetami i słodyczami rzuciło się w moje oczy.

Moja ręka nagle znalazła się przy moich otwartych ustach, kiedy zaczęłam mieć trudności z oddychaniem z powodu guli rosnącej w moim gardle. Walczyłam ze sobą, aby ja przełknąć, ale to nie skutkowało; mój oddech stawał się coraz płytszy i krótszy. Podniosłam magazyn i przeczytałam bez emocji. Łzy napłynęły mi do oczu i zaczęły spływać po policzkach, zostawiając palące ślady. Z każdym przeczytanym słowem czułam ucisk w piersi. Niemiłosierny ból promieniował w moim sercu. Czułam się, jakbym tonęła.


NOTES:


I mamy kolejny rozdział ;)
Muszę przyznać, że ostatnio trochę się na was zawiodłam, bo pod wcześniejszym postem były zaledwie dwa komentarze ;c
Pomyślcie sobie, że wam skomentowanie zajmie maksymalnie kilka minut podczas gdy ja spędzam ok 2 godz. na przetłumaczenie rozdziału...
Mam nadzieję, że to tylko taka wasza chwila słabości xD
Lots of Love

@Marvelouiss

10 komentarzy:

  1. wspaniały rozdział :D czekam na więcej ! ;) @Milllisweet

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniały! <33 ~universehaz

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział genialny nie mogę się doczekać następnego :** <33 @MartaMilewska4

    OdpowiedzUsuń
  4. Woow nie mogę przestać o tym wszystkim myśleć;(strasznie się boję o Ninę i Hazze ...mam nadzieję, że wszystko się ułoży ;)
    Rozdział genialny ;D
    Pozdrawiam i życzę weny ;(
    @Best_faan_ever

    OdpowiedzUsuń
  5. Biedna Nina :c tak mi jej szkoda :/ fotykaja ja same nieszczescia jednak mam nadzieje ze wszystko w koncu w jej zyciu zacznie sie ukladac :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ojeju:(( smutno cos, oby potem bylo lepiej(: ~Jade

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudo <3
    No Harry, no! Czemu wszystko się zawsze psuje w tym fajnym momencie? :c
    Czekam na następny :)

    @happy_alexxx

    OdpowiedzUsuń
  8. zjebales hazz........ pozdrawiami czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham, kocham, kocham! <3 Masz talent! Cudny rozdział, czekam na kolejny. Pozdrawiam :)

    Zapraszam do mnie: http://lovehateonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. zabolały mnie słowa "jego wzrok spoczywa na kimś innym". auć. złe wspomnienia obudziłaś moje i powinnam cię nienawidzić ale za tak świetny rozdział nie dam rady :(
    Mogę liczyć na twoją opinię?

    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń